Wycieczka na Podlasie i do Wilna

     Zarząd Koła SEiRP oraz Prezydium IPA Region Zakopanem byli organizatorami wycieczki, której celem było Podlasie i Wilno. W wycieczce wzięło udział 32 emerytów policyjnych i członków IPA z Zakopanego, Nowego Targu, Krakowa i Popradu. W dniu 8 maja 2026 r. luksusowym autokarem, około godz. 6.00, wyruszyliśmy w trasę. Zgodnie z opracowanym programem w godzinach południowych dotarliśmy do Zamościa, gdzie po spacerze po pięknie odrestaurowanym rynku i zwiedzeniu miejscowych zabytków udaliśmy się na nocleg do hotelu ARTIS.     
     W dniu następnym wczesnym rankiem ruszyliśmy na Podlasie. Po drodze była Grabarka, a w niej cerkiew Przemienienia Pańskiego, serce prawosławia w Polsce. Ponieważ cerkiew była zamknięta odbyliśmy spacer po wzgórzu, na którym znajduje się ponad 12 000 krzyży. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć, napiciu się wody z cudownego źródełka obraliśmy kierunek na Szelment w okolicach Suwałk. Miejscowy hotel był „naszą bazą wypadową”. Znajduje się tu WOSiR, piękne jezioro rynnowe o tej samej nazwie, a na okolicznych wzgórzach kilka wyciągów narciarskich, na których doskonalą swoje umiejętności miejscowi amatorzy nart. Po jeziorze można też pojeździć na nartach wodnych. W programie pobytu uwzględniliśmy zwiedzanie w Stańczykach wiaduktów o wysokości ponad 36 metrów, po których przed II wojną światową jeździły pociągi, rejs statkiem po jeziorach szlakiem Ojca św. Jana Pawła II, zwiedzanie Pokamedulskiego Klasztoru w Wigrach, wizytę w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Sejnach. Odbyliśmy też przejażdżkę kolejką wąskotorową po Puszczy Augustowskiej i Wigierskim Parku Narodowym.  Po powrocie do Szelmentu spotkaliśmy się z Wojciechem Fortuną - złotym medalistą olimpijskim w skokach narciarskich z 1972 r. w Sapporo. Zaprezentował on nam Aleję Mistrzów Sportu oraz ekspozycję poświęconą sportom zimowym „Od Marusarza do Małysza i Kowalczyk”. Spotkanie trwało ponad 2 godziny, podczas którego Wojtek barwnie i humorystycznie opowiadał o swojej karierze sportowej i życiu prywatnym. Aktualnie wraz z żoną Marią mieszka i udziela się społecznie w okolicach Augustowa. Spotkanie z Mistrzem Olimpijskim było jedną z atrakcji naszej eskapady.     
     W dniu 12 maja pojechaliśmy do Wilna gdzie zwiedzaliśmy najważniejsze zabytki mające historycznie związki z Polską. Aby zwiedzić Wilno należałoby na to przeznaczyć, co najmniej kilka dni. Ograniczyliśmy się zatem tylko do Starówki, Ostrej Bramy i cmentarza na Rossie. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Trokach, które były stolicą Wielkiego Księstwa Litewskiego. W miejscowej karczmie zjedliśmy smaczne miejscowe pierożki o nazwie „kibiny”, które są najsłynniejszym specjałem kuchni karaimskiej. Wzmocnieni duchowo i fizycznie udaliśmy się na zamek w Trokach, który był siedzibą Wielkich Książąt Litewskich. 14 maja był ostatnim dniem naszych wojaży po Suwalszczyźnie. W drodze do Białegostoku zatrzymaliśmy się w Suchowoli, gdzie znajduje się centralny punkt Europy. Jest to też rodzinna miejscowość ks. Jerzego Popiełuszki. W pobliskim Korycinie dokonaliśmy zakupów słynnych w całej Polsce serów, które smakiem dorównują oscypkom, chętni kupili też regionalne wyroby wędliniarskie. Po dotarciu do Białegostoku odbyliśmy spacer ul. Lipową - odpowiednikiem zakopiańskich Krupówek, był czas na kawę i zwiedzenie cerkwi św. Jakuba, po czym udaliśmy się w dalszą drogę do Warszawy i nocleg w hotelu KARAT. Byliśmy też na warszawskiej starówce i w Wilanowie. Wszędzie swój pobyt dokumentowaliśmy mnóstwem zdjęć.     
     Po noclegu w Warszawie przyszedł czas na powrót do Zakopanego.      
    Nie sposób w tej relacji pominąć Tomka. Był on naszym kierowcą – wspaniałym kierowcą. Dziękujemy Ci Tomku za bezpieczną podróż. Dziękujemy również Sławkowi, właścicielowi firmy transportowej, który ze względów proceduralnych zmienił Tomka za kierownicą na trasie Warszawa –Zakopane. W Książu Wielkim nastąpił postój na obiad. Podobno wszystko ma swój koniec. Tak zakończyła się nasza wycieczka.     

Organizatorzy dziękują wszystkim uczestnikom za udział, dyscyplinę i wspaniałą atmosferę, jaka panowała przez cały czas.

Tekst: J. Szymański     

Zdjęcia: J. Szymański i uczestnicy wycieczki

Galeria